Marzenie Celta

Llosa

The ghost of Roger Casement
Is beating on the door.
– The Ghost Of Roger Casement, William Butler Yeats

Marzenie Celta” Mario Vargasa Llosy to książka nad wyraz nużąca, co może się wydawać zaskakujące. Powieść dotyczy niezwykle fascynującej postaci, jaką przecież bez wątpienia był Roger Casement. Człowiek, który znaczną część swojego życia (i zdrowia) poświęcił na pełną trudu walkę o szacunek dla istoty ludzkiej. Kiedy cały świat pogrążony był w kolonialnym letargu, topiąc się w dobrach spływających z odległych krain — Casement ten świat obudził.

Najpierw w Kongo, inspirując przy okazji Josepha Conrada do napisania „Jądra ciemności” 1 2 3, później w Amazonii, gdzie ludzka chciwość także zbierała jakże krwawe żniwo, by ostatecznie poświęcić się Irlandii, krajowi, z którego pochodził. W dążeniach do wyzwolenia Irlandii spod władzy Korony Brytyjskiej, Casement był w stanie, nie tylko przejść na katolicyzm, ale nawet spiskować z Niemcami, dzięki czemu Irlandczycy dostali broń i wybuchło Powstanie Wielkanocne, krwawe i nieudane. Brytyjczycy schwytali Casementa i skazali na śmierć.4 I właśnie z tej perspektywy Mario Vargas Llosa przedstawia losy Casementa, z perspektywy człowieka czekającego na wyrok i wspominającego swoje życie w celi śmierci.

mari

Casement przeżył mnóstwo niesamowitych chwil, niezliczonych podróży, emocjonalnych wzniesień, ale i poniżeń, starczyłoby tego na kilka innych żyć. Myślę, że na jego dążenia do sprawiedliwości, traktowania z godnością jednostki ludzkiej, bez względu np. na kolor skóry czy pochodzenie5 można spoglądać przez pryzmat jego uciemiężonej i ukrytej homoseksualności, która w jego czasach skazywała go na ogromne potępienie i wykluczenie społeczne. Casement prowadził słynne czarne pamiętniki, w których opisywał swoje erotyczne uniesienia, mające miejsce zawsze na kolonialnych ziemiach, zawsze w ukryciu i za pieniądze.6 Casement walcząc z ludobójstwem i niewolnictwem7 w Kongo i Amazonii, które można postrzegać jako masowe upodlenie ciał, walczył, w taki oto, niejako zawoalowany sposób, o siebie, o swoją seksualność, o wolność.

Jednak życie stracił Casement dla Irlandii. Jednakowoż z powodu swojej orientacji seksualnej jeszcze długo w drugiej połowie XX wieku był traktowany przez katolickich Irlandczyków z rezerwą, a spory co do autentyczności jego czarnych pamiętników toczą się do dziś, ponieważ głównie w irlandzkich kręgach narodowościowych istniało przekonanie, że była to mistyfikacja tajnych służb Wielkiej Brytanii w celu pogrążenia Casementa.8 9 Casement, mimo wzbudzanych kontrowersji pozostaje jednak niekwestionowanym bohaterem narodowym Irlandii. Nie sposób odmówić mu również zasług w walce o prawa człowieka.

Aaron Smith – Kicker (Roger Casement)  2012, oil on panel, 24” x 22”

Aaron Smith – Kicker (Roger Casement) 2012, oil on panel, 24” x 22

Mamy więc w jego biografii do czynienia z nieprzebraną wręcz ilością sytuacji przepełnionych niezwykle silnymi emocjami, walką o idee, słowem pełnokrwiste, wielowymiarowe życie z ogromnym impetem przetaczające się przez przełom wieków XIX i XX. Co daje nam z tego Llosa? Bardzo szczegółowy, ale suchy, jakby wyzuty z emocji aptekarski życiorys. Książka kusi okładką, na której męska dłoń ściska krwawiącą różę. Niestety w środku zamiast nabrzmiałego życiodajnymi sokami rozkwitającego kwiatu, znaleźć można jedynie ponumerowane, zasuszone płatki, jak w zielniku skrupulatnie opisane, skatalogowane, wystawione na pokaz, pod ocenę publiczności, czyżby niejako pod rozwagę? Dlaczego Llosa wystawia tak zimny pomnik tej niezwykłej postaci? Czyżby autor chciał w trosce o swoich czytelników ich przestrzec, zdając się mówić: tak, życie może być pełné smaku, ale nie idźcie tą drogą — to może skończyć się szubienicą! Tylko zastanawiam się po co, w czasach kiedy nieomal wszelkie formy buntu zostały wchłonięte przez system zindywidualizowanej dystrybucji rozrywki i stały się po prostu radosnym folklorem, a imperatyw neoliberalnego rozumu jawi się jako jedyna słuszna droga myślenia i działania.

Llosa tak bezosobowo opisując losy Casementa jest jak bohater z przyszłości z książki Houellebecq’a, neo-​człowiek, pozbawiony śmiertelności, płci, uczuć i emocji. Wydaje się, że można próbować go usprawiedliwiać jedynie tym, że Llosa wyciszył swój pisarski warsztat, po to, żeby pozwolić wyraźniej przemówić faktom, prawdziwemu życiorysowi Rogera Casementa. Być może autor chciał pozostać w cieniu, by bardziej uwypuklić swojego bohatera? Niestety powieści nie wyszło to na dobre a pomnik Rogera Casementa pozostaje bezpiecznie zimny.

  1. Dość interesujące porównanie Conrada i Llosy: „Dlaczego „Jądro ciemności” Conrada o zbrodniach kolonializmu w Kongu po stu latach od powstania wciąż jest niepokojącym arcydziełem, a nowa powieść noblisty Maria Vargasa Llosy na ten sam temat — niewypałem” przeczytacie tutaj
  2. Conrad, mając na myśli „Jądro Ciemności”: „Pan powinien figurować w tej książce jako współautor, Casement – oznajmił, poklepując go po plecach.– Nigdy bym jej nie napisał bez pańskiej pomocy. Pan zdjął mi łuski z oczu. Co do Afryki, co do Wolnego Państwa Kongo. I co do bestii ludzkiej.” Mario Vargas Llosa „Marzenie celta” Location 929
  3. Conrad, pomimo, że bardzo cenił dokonania Casementa, uważał, że „… zasługuje na miano „brytyjskiego Bartolomé de las Casas”, miał mu powiedzieć: „Pan mnie rozdziewiczył, Casement” (Ibid. Location 914) to jednak nie zdecydował się stanąć w jego obronie, gdy ten czekał na wyrok w celi śmierci. Nie podpisał ani petycji ani później memoriału o prośbą o ułaskawienie Casementa. Z jednej strony nie miało by to wielkiego znaczenia dla sprawy, bo Conrad mimo, iż był bardzo szanowanym i sławnym już wówczas pisarzem, to nie miał żadnych wpływów w brytyjskim rządzie, jednak Casement czuł się przez niego opuszczony. Conrad prawdopodobnie nie odważył się wstawić za przyjacielem z powodu wielkiego przywiązania do swej nowej ojczyzny, wobec której okazywał bezwzględną lojalność.
  4. Casement został stracony 3 sierpnia 1916 roku przez Johna Ellisa (kata, który po paru latach popełnił samobójstwo) w więzieniu Pentoville. John Ellis wspominając egzekucję Casementa w jednym z listów miał napisać: “the bravest man it fell to my unhappy lot to execute”
  5. Pamiętajmy, w końcu XIX wieku nie były te sprawy jeszcze tak oczywiste (choć niewątpliwie wiele przesłanek sugeruje, iż więcej jest do zrobienia właśnie dziś w tym temacie niż wówczas). Powszechna Deklaracja Praw Człowieka uchwalona została dopiero w 1948 roku.
  6. Owe czarne pamiętniki przypieczętowały jego los, istotnie przyczyniając się do wydania na niego wyroku śmierci. Zdrajca być może mógłby mieć nadzieje na ułaskawienie, zdrajca i sodomita — już nie.
  7. Gdyby nie Auschwitz, Europejczycy nie byliby w stanie zrozumieć, co zrobili Afrykanom” stwierdza Alfred Métraux pisząc o deportacjach na Haiti — Alfred Métraux, „Haïti, la terre, les hommes, les dieux”, La Baconnière, Neuchatêl 1957
  8. A właściwie toczyły się do roku 2002, kiedy to brytyjscy (sic!) naukowcy potwierdzili ich autentyczność, co nie umniejsza jednak negatywnej oceny postępowania Wielkiej Brytanii, która użyła prywatnych dokumentów do manipulowania opinią publiczną. Źródło
  9. Polecam również: Irish Historical Mysteries: The Diaries of Roger Casement